Kategorie
showdown

Kolejna wygrana w Czechach

Zawody można uznać za bardzo udane, sam turniej nie był mega wyczerpujący, zwłaszcza w porównaniu do takiego european top 12, gdzie gra się dużo więcej dłuższych meczy, ale dobrze było zagrać za granicą po kilkunastu miesiącach.
Myślałem, że w finale spotkam się z Łukaszem Byczkowskim, kolegą z klubu, ale niestety odpadł on w półfinale z Marco Carrai. Marco to Włoch, z którym raz przegrałem, ale teraz po emocjonującej walce w finale, wygrałem z nim 3 do 1 w setach.
Jeśli chodzi o Łukasza, to po ładnej walce o trzecie miejsce, pokonał Stefana Marcina ze Słowacji.
Warto podkreślić też ładny występ Moniki Szwałek z Wrocławia, która wygrała rywalizację kobiet w finale pokonując Włoszkę Sonię Tranchinę 2 do 1.
Asia Pożarycka i Kasia Stenka zajęły odpowiednio czwarte i piąte miejsce, też mogą być z nich spokojnie zadowolone.
Paweł Ejzenberg uplasował się na dziewiątej pozycji, ale do wejścia do ćwierćfinału zbrakło mu niewiele.
Atmosfera na zawodach była wyśmienita, co niestety odbiło się dzisiaj na długości mojego snu, negatywnie 😀
W skali 1 do 10, nasze wyniki jako całości oceniam na 8 albo i 9, 10 będzie wtedy jak zapełnimy przynajmniej całe jedno podium, chyba żadnej nacji się to jeszcze nie udało.
ps. Ten turniej czeski wygrałem trzeci raz z rzędu, organizator powiedział, że jeśli wygram 5 razy, to dostanę jakąś nagrodę specjalną, może ichniejsze piwo?

10 odpowiedzi na “Kolejna wygrana w Czechach”

Dzięki wszystkim za gratulacje, napiwo jest o tyle szansa, że np. sędziowie dostali w ramach podziękowania, więc kto wie, najpierw trzeba i tak wygrać 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *